Pod ścianą.

Każdy człowiek czasem staje pod ścianą. Ta ściana to może być konflikt z kimś bliskim, może być napiętrzenie długów, z którymi nie umiesz sobie poradzić, a może coś jeszcze innego. Jedno jest pewne, takie ściany pojawiają się w zyciu każdego z nas.

Ja przed jedną z takich ścian stoję właśnie w tej chwili. Najważniejsze jest teraz to, żeby zebrać w sobie siłę do jej pokonania i nie poddanie się zanim się jej nie zniszczy. Bo każdą ścianę można zniszczyć, obejść albo przeszkoczyć. Tylko skąd wziąć na to siłę?

Po pierwsze z przeszłości. Nie jest to pierwsza ściana, która pojawia się w naszym życiu. Warto przypomnieć sobie ile razy już poradziliśmy sobie z podobnym albo może nawet większym wyzwaniem. Warto też przypomnieć sobie, że wtedy, kiedy staliśmy poprzednio przed jakąś scianą, odczuwalismy te same emocje co teraz: strach, zwątpienie i smutek.

Po drugie z treaźniejszości. Każdy problem wydaje się trudny do pokonania tylko z daleka. Dzieciom zawsze powtarzamy, że strach ma wielkie oczy, co oznacza, że żeby zobaczyć z czym na prawdę się mierzymy, trzeba przyjżeć się problemowi z bliska. Weź głęboki oddech i postaraj się go zobaczyć, dotknąć i zrozumieć. Zawsze istnieje jakieś rozwiazanie, nie poddawaj sie zanim go nie wypróbujesz.

Po trzecie z przyszłości. Bo przyszłość jest tym o co walczysz. Kiedy nadejdzie, tej ściany, której tak się boisz już nie bedzie. Będzie tylko wspomnieniem, a może nawet lekcją.