Jak zostałać minimalistą.

Ja minimalistą? Nigdy w życiu. Nie poradzę sobie. To nie dla mnie.

Tak kiedyś sądziłem. Jednak w ostatnim czasie w moim życiu wiele się wydarzyło ale też wiele się zmieniło. Kilka tygodni temu odkryłem, że jestem gotowy na uwolnienie się od potrzeby posiadania rzeczy po to, żeby cieszyć się ich obenością. W ciągu jednego dnia pozbyłem się 80% ubrań (pozbyłem się, czyli oddałem do domu pomocy społecznej lub rozdałem znajomym). Cel był prosty. Zostawić tylko to co jest niezbędne do normalnego i wygodnego funkcjonowania. Okazało się, wszystko czego potrzebuje do szczęścia mieści się w średniej wielkości plecaku. Oto co mi zostało:

  • bielizna x 10
  • koszulki x 10
  • koszule x 5
  • marynarka x 1
  • długie spodnie x 2
  • krótkie spodnie x 2
  • spodenki do biegania x 2
  • koszulki do biegania x 3
  • pasek do spodni x 1
  • krawat x 1
  • bluza x 1
  • kurtka x 1
  • sweter x 1
  • buty do biegania x 1
  • buty do chodzenia x 1

W sumie to 42 pozycje. Zgodnie z jedną z teorii minimalizmu dobrym wyznacznikiem jest posiadanie w sumie nie więcej niż 100 przedmiotów. Także zostaje mi jeszcze 58 pozycji na ubrania zimowe, komputer, telefon, książki, szczoteczka do zębów etc… Wyszystkiego jeszcze nie policzyłem i wiele przedmiotów, które trzymam u znajomych w garażu, jest jeszcze do przejrzenia (głównie są to książki) ale jestem pewien, że ilość przedmiotów które tak na dobrą sprawę są mi potrzebne nie przekracza 70–80 pozycji. W ciągu najbliższych tygodni zamierzam właśnie do takiej ilości posiadanych przedmiotów się ograniczyć.

Minimalizmem jako sposobem na życie interesowałem się od dawna. Już w 2007 roku zacząłem śledzić guru minimalizmu czyli Leo Babauta z bloga zenhabits. Pamiętam, że kiedy wystartował jego blog dla minimalistów mnmlist byłem bliski zrobienia pierwszej poważnej rewolucji w swoim życiu. Nic sie jednak nie stało aż do teraz. Po prostu nie byłem gotowy.

Jak zostałem minimalistą?

Po pierwsze zrozumiałem, że jestem osobą która we współczesnym świecie nie funkcjonuje najlepiej i że potrzebuje radykalnych zmian. Odkryłem, jak wiele zyskuje uwalniając się od relacji z niektórymi ludźmi, od alkoholu, od pewnych własnych ambicji.

Po drugie zrozumiałem, że jeżeli chce być w życiu szczęśliwy musze się uwolnić od atrybutu szczęścia jako stanu w który można się wprowadzić poprzez posiadanie czegoś.

Po trzecie nie posiadam aktualnie stałego miejsca zamieszkania, więc każda dodatkowa rzecz staje się dla mnie problemem.

Po czwarte zrozumiałem (lepiej późno niż wcale), jak ważne jest w życiu słuchanie się swojej intuicji, nawet jeżeli jest to wbrew ogólnie przyjętym normom według których powinno się żyć i robić karierę.

Dlaczego minimalizm?

Minimalizm w życiu codziennym oznacza mniej zakupów i mniej wydatków, a także mniej przestrzeni potrzebnej do przechowywania rzeczy.

Minimalizm to wolność. Pusta przestrzeń nadaje nowego wymiaru twojej wyobraźni.

Minimalizm oznacza łatwiejsze podróżowanie i większą mobilność.

Minimalizm jest piękny.


Kilka ważnych wskazówek jeżeli też chcesz spróbować:

Porządkując szafę zamiast wyszukiwać to czego nie potrzebujesz, wybierz tylko te rzeczy które są ci naprawdę potrzebne. Wszystko co zostało w szafie oddaj lub wyrzuć.

Nie ma nic złego w powolnym oswajaniu się z minimalizmem. Pozbądź się części rzeczy dziś a reszty za tydzień. Prawdopodobnie nie będziesz się mógł doczekać tej drugiej rundy.

Dziś wiele rzeczy które posiadasz możesz przenieść na nośniki cyfrowe lub trzymać je w chmurze (dokumenty, książki, zdjęcia, filmy).

Dzięki sharing economy i takim rozwiązaniom jak Uber, Couchsurfing czy Airbnb możesz korzystać z wielu przedmiotów, rzeczy czy miejsc wtedy gdy są ci potrzebne, nie posiadając ich na własność.

W minimaliźmie nie chodzi tylko o posiadanie małej ilości rzeczy. Główną zaletą minimalizmu jest wolność umysłu od potrzeby konsumpcji, od potrzeby zapełniania przestrzeni i życia przedmiotami, tematami, znajomościami i wszystkim innym co jest łatwe do pozyskania a jeżeli się dobrze zastanowisz to bardzo możliwe, że zupełnie niepotrzebne.