Absolutne podstawy networkingu [5 rzeczy, które musisz wiedzieć zanim wyruszysz w świat]

Niektórzy handlowcy uważają, że zbierając wizytówki robią networking. Chodzą w tym celu na wszystkie możliwe imprezy. Albo kiedyś chodzili. Teraz powoli przenoszą się do social media, bo przecież wygodniej jest networkować na klawiaturze niż na kongresie. Na LinkedIn uzbierali już 1000 znajomych, z których większość już dawno zapomniała kim oni są. Tacy ludzie nie uprawiają networkingu, tylko startują w jakiś beznadziejnych zawodach na liczbę zebranych wizytówek i wysłanych ofert. Networkerze, nie idź tą drogą. Jesteś handlowcem? Tym bardziej nią nie idź.

1. Szanuj czas swój i innych ludzi

Buduj relacje z ludźmi, a nie z ich wizytówkami. Czasy B2B czy B2C się skończyły. Dziś obowiązuje reguła H2H (czyli human to human). Przede wszystkim okaż drugiemu człowiekowi szacunek i zanim zaczniesz budować z nim relacje upewnij się, czy zacieśnianie tej relacji w ogóle ma sens. Czy są między wami jakieś wspólne tematy. Czy ta osoba ma ochotę na znajomość z tobą. Jeżeli tak, to wspaniale. Jeżeli nie, to nic się nie stało. Za chwile trafisz na kogoś, kto jest dla ciebie bardziej odpowiedni. Prawdziwy networker wie, że w relacjach liczy się ich jakość. Szanuj swoje relacje i bądź wybredny.

2. Bądź artystą

Networker wyróżnia się z tłumu. Cechuje go subtelność, klasa, wysoka kultura osobista i wiedza. Nie bój się być ciekawy, być sobą, pokazać swojego ego. Jesteś charakterystyczny? To może być twoim atutem. Powinieneś działać jak magnes. Kim są ludzie magnesy? To ludzie sukcesu (w rozumieniu ludzi, których uważa się za ludzi sukcesu, a nie takich którzy faktycznie go odnieśli, bo to drugie zawsze będzie dyskusyjne). Ludzie dobrze ubrani, zadbani, wysportowani, sprawiający wrażenie szczęśliwych i spełnionych. Z takimi ludźmi chce się spędzać czas, umawiać na kawę, przedstawiać ich znajomym. Kimś takim musisz być.

3. Networking to wymiana korzyści, dlatego naucz się słuchać

Zastanawiasz się dlaczego ludzie mogą chcieć budować z tobą relację? Jeżeli nie przychodzi ci do głowy żaden powód, to raczej masz marne szanse na bycie skutecznym. Networking to wymiana korzyści. Musi działać w dwie strony. Każdą nową znajomość zacznij od wysłuchania (zdiagnozowania) z kim masz do czynienia. Słuchając o czym dana osoba mówi włącz skanowanie swojego mózgu w poszukiwaniu pokrewnych tematów, projektów, znajomości z twojego życia. Następnie subtelnie wspominaj o tym co wiesz, potrafisz, kogo znasz i co posiadasz w dalszej części rozmowy. Spraw żeby twój rozmówca chciał zostać twoim znajomym. Mówiąc wprost, żeby poczuł albo pomyślał, że znajomość z tobą może mu się opłacić. Nie sprzedawaj się i nie promuj, ale też nie bój się mówić o sobie i swoich sukcesach w sposób naturalny.

4. Lepiej mięć 5 złotych jutro niż 1 zł dziś.

Dobry networker wie, że jego działania to inwestycja DUUUGOFALOWA. Jeżeli zajmujesz się sprzedażą — zapomnij o tym, że jesteś handlowcem. Nie budujesz swoich relacji po to żeby im coś sprzedać. Ty pojawiasz się w ich życiu, żeby dodać wartości do ich życia zawodowego a może nawet prywatnego. Sprzedaż może się wydarzyć tylko przy okazji. Najlepiej działa to w sytuacji, w której to klient sam wprowadza do rozmowy temat twoich usług albo produktu, o których oczywiście wcześniej od ciebie usłyszał. Wtedy wiesz, że właśnie wszedłeś do ogródka i witasz się z gąską.

Czy networking jest przydatny tylko w sprzedaży? Absolutnie nie. Dobry handlowiec powinien być networkerem, choć z drugiej strony networker wcale nie musi być handlowcem. Networking to jedna z podstawowych umiejętności w biznesie, niezaleznie od tego jaką funkcję i na jakim szczeblu sprawujesz.

5. Show up!

“80 percent of success is showing up”

Woody Allen

To akurat wydaje się oczywiste, ale miały być podstawy, więc napiszę to: networker bywa. Nie wszędzie, ale tam gdzie warto. Niestety efektywne bywanie to też gra, w której liczy się czas. Nie od razu Kraków zbudowano dlatego bądź cierpliwy. Nawet jeżeli z początku Twoje bywanie nie będzie przynosiło wielkich efektów, nie poddawaj się. Jeżeli dopiero uczysz się networkingu, staraj się chodzić na imprezy z kimś kto ma już znajomych w towarzystwie, które na danej imprezie się spotyka. W końcu najsilniejsze relacje buduje się przez rekomendacje.

Podsumowując:

Celem dobrego networkera powinno być budowanie długofalowych relacji w swoim środowisku zawodowym na zasadzie aliansów opartych o wzajemną wymianę korzyści i zaufanie.

Będąc networkerem nie szukasz klientów. Szukasz znajomych!


Chce być networkerem. Od czego mam zacząć?

Wbrew pozorom nie od szukania nowych znajomych. Zacznij od relacji, które już masz. Najlepsze relacje buduje się przez rekomendacje. Wybierz ze swoich kontaktów takie osoby, o których wiesz że same są dobre w budowaniu relacji. Umów się z nimi i opowiedz co u Ciebie słychać. Powiedz o projektach, które właśnie realizujesz lub w które planujesz się zaangażować. O ile w oczach swoich znajomych jesteś osobą poważną i godną polecenia z pewnością wpadną na jakąś osobę ze swojego kręgu znajomych, o której pomyślą w twoim kontekście. To najlepszy sposób na poszerzenie swojego networku. Aha i oczywiście nie zapomnij się zrewanżować!

Zastanów się też, czy są jakieś relacje, które wymagają zadbania. Może dawno się z kimś nie widziałeś, może ktoś ma akurat kłopoty w pracy i będzie mu miło jeżeli się do niego odezwiesz?

Gdzie spotykają się networkerzy? Nigdzie. Networking to umiejętność a nie sekta. Moim zdaniem nie warto bywać na tak zwanych spotkaniach networkingowych. Najczęściej okazują się one spotkaniami bezrobotnych managerów wymieniających się nieaktualnymi już wizytówkami. Ty przecież nie szukasz pracy, ani tym bardziej pocieszenia. Ty szukasz wartościowych relacji.

Na co więc czekasz? Do dzieła!