3 rzeczy, których nauczyłem się bankrutując.

Mateus Lucena, Depression, flicker.com

Mateus Lucena, Depression, flicker.com

Leżysz. A może siedzisz przy biurku w swojej firmie. Ale wolałbyś leżeć. Gdzieś daleko. Byle nie tu. Ale musisz tu być, nie możesz i nie potrafisz uciec. Jesteś wojownikiem? Chciałbyś być, ale czujesz się jak mały chłopiec, który znowu nie posłuchał się rad starszych, zaryzykował i narobił problemów.

Im szybciej uświadomisz sobie, że od otaczającej ciebie rzeczywistości nie ma ucieczki, tym wcześniej rozpoczniesz powolny ale pełen miłych niespodzianek proces stawania na nogi.

Wiele miesięcy temu byłem na dnie. Przytłoczony ogromną ilością problemów. Moja firma zbankrutowała, nie miałem z czego żyć, a życie prywatne leżało w gruzach. Droga, którą podążam od tego czasu, wiele mnie nauczyła. Była i jest jedną z najcenniejszych podróży mojego życia. Poniżej znajdziesz trzy najważniejsze rzeczy, których się nauczyłem:

1. Wszystko zależy od ludzi, którymi się otaczasz

Eduardo Fonseca Arraes, Young Anonymous, Flickr.com

Eduardo Fonseca Arraes, Young Anonymous, Flickr.com

Co ja wiem o życiu…? Chyba słuszne będzie stwierdzenie, że wiem tyle, ile nauczyli mnie ludzie, których dotychczas poznałem. Dzięki dobrym ludziom poznajemy radość, miłość i przyjaźń. Dzięki złym ludziom mamy możliwość doświadczenia bólu, krzywdy i porażki.

Analizując wpływ ludzi, którymi się otaczamy, na nasze życie łatwo jest powędrować w kierunku usprawiedliwiania naszych błędów ich wpływem. Prawda jest taka, że to zawsze ja odpowiadam za moje decyzje. To ja zaufałem osobie, która nazywała się moim przyjacielem, a za moimi plecami mnie okradała, o czym mogłem się przekonać gdybym tylko zechciał zweryfikować to co ta osoba mówiła. To ja pożyczyłem pieniądze kumplowi, który od początku nie zamierzał mi ich oddać. To ja zdecydowałem się pójść na imprezę ze znajomymi, którzy nie znają umiaru. To ja…. i czas to sobie uświadomić. Zakładając, że jesteś pełnoletnim dojrzałym czytelnikiem — prawda jest bezwzględna — to zawsze ty odpowiadasz za swoje czyny i decyzje. Niezależnie od tego czy zostały one podjęte pod czyimś wpływem czy nie.

Ludzie niedojrzali wykorzystują osoby ze swojego otoczenia w roli negatywnych bohaterów, którzy uniemożliwili im podjęcie dobrej decyzji, czy też rozsądne postępowanie. Ok, może przedstawienie się w roli ofiary pomoże ci zachować twarz w środowisku, albo przejściowo poprawi twoje samopoczucie. Jednak na dłuższą metę — nie tędy droga. Masz za sobą trudne, negatywne doświadczenia z ludźmi, którym zaufałeś? Cudownie — czas wyciągnąć wnioski i przejść na kolejny poziom gry. Ta gra toczy się o twoją przyszłość. Zwalając winę za swoje porażki na innych, nigdy nie będziesz w stanie wziąć swoich problemów w garść. Czas zacząć myśleć jak kapitan statku, który odpowiada nie tylko swoje działania ale też za to co robi jego załoga. Czas znowu zacząć myśleć jak zwycięzca.

Skoro wszystko zależy od nas, to dlaczego ludzie, którzy nas otaczają są najważniejsi? Bo dobry człowiek w naszym otoczeniu pcha nas w dobrą stronę, a zły ciągnie w przeciwnym kierunku. Brzmi to banalnie, ale to jest właśnie takie proste. I nigdy nie wolno ci o tym zapomnieć. Staraj się wykluczać ze swojego życia ludzi, którzy mają na ciebie zły wpływ, ludzi którzy wprowadzają do twojego życia złą energię. Nawet jeżeli to tylko intuicja podpowiada ci, że z daną osobą coś jest nie tak, to zapewne nie jest to osoba, która powinna być blisko ciebie. Otaczaj się ludźmi zaufanymi, sprawdzonymi, którzy dowiedli w przeszłości, że wnoszą do twojego życia dobre chwile.


2. Bankructwo to nie koniec świata

Ben Raynal, Alone, Flickr.com

Ben Raynal, Alone, Flickr.com

Kiedy jesteś na samym dnie, trudno jest myśleć pozytywnie. Zamiast tego spróbuj pomyśleć o przyszłości. Nie zastanawiaj się jak źle jest teraz. Jest najgorzej i nic tego nie zmieni. Nic poza jedną rzeczą, a jest nią czas. Pomyśl o tym jak chciałbyś, żeby było za pół roku. Albo za rok. Wydaje ci się, że po takim czasie może być lepiej? Jeżeli jest taka szansa, to chyba warto zacisnąć zęby i przetrwać to co najgorsze. Jak świat stary, po każdej burzy wychodzi słońce. Twoja burza też się kiedyś skończy. Jednak póki co musisz się z nią uporać. Cały czas pamiętając, że w każdej chwili możesz zobaczyć pierwszy promień słońca…


3. Nigdy nie uciekaj od problemów

Spartan_King, Massimo Valiani, flickr.com

Spartan_King, Massimo Valiani, flickr.com

U Spartan obowiązywała zasada, że albo wracasz z wojny jako zwycięzca albo wcale. Spartanie znani byli z tego, że nie znają czegoś takiego jak poddanie się. Ty też jesteś wojownikiem. A to co się dzieje w twoim życiu to wojna. Gra toczy się o twoją przyszłość, godność i szczęście. Możesz dalej czekać i dać się pokonać albo natychmiast stanąć do walki. Tylko pamiętaj, że czas biegnie. Dzień po dniu, czy tego chcesz czy nie.

Uciekanie od problemów, to uciekanie z pola walki. Czasami łatwiej jest udawać, że czegoś nie ma, że ten problem nas nie dotyczy. Jednak prawda jest taka, że problemy, które zostawiamy i których nie pilnujemy zazwyczaj powiększają się i może się okazać, że za jakiś czas ich skala rzeczywiście przekroczy nasze możliwości. Uwierz mi, że wiem o czym mówię. Najtrudniejsze jest to, że wielu problemów łatwo się unika. Jednak wiem z doświadczenia, że nie ma takich problemów, których jesteśmy w stanie uniknąć na zawsze. Kiedyś przyjdzie ten dzień, w którym będziemy zmuszeni stanąć oko w oko …no właśnie, z czym? Może wtedy, problem, który jakiś czas temu był jeszcze do rozwiązania, okaże się gigantycznym potworem.

Jeżeli czytasz ten wpis, bo właśnie przechodzisz przez proces bankructwa, to pewnie nie masz jednego problemu na głowie tylko setki albo tysiące. Dlatego najprawdopodobniej skala i ilość problemów na ten moment przekracza Twoje siły i możliwości. Mimo wszystko musisz stanąć im naprzeciw. Musisz obudzić w sobie wojownika. Zatęsknić za triumfalnym powrotem do domu. Pogrupuj swoje problemy, zobacz co możesz załatwić natychmiast, co wymaga więcej czasu a które problemy wymagają od Ciebie dodatkowych zasobów jak chociażby gotówki. Następnie zacznij rozwiązywać je zgodnie z planem, który przygotujesz. Rozwiązuj problemy jeden po drugim, dzień po dniu, aż pewnego dnia okaże się, że poradziłeś sobie ze wszystkim.

Uważasz, że to ponad twoje siły? Ja też tak myślałem… jednak spisałem swoją listę i regularnie do niej zaglądam, żeby o niczym nie zapomnieć. Dziś jestem w połowie, ale już jestem spokojny, bo wiem że pewnego dnia ta lista będzie pusta.


Prawdziwi twardziele patrzą w lustro i powtarzają:

I am a champion!

Idąc przez życie masz świadomość, że prawdziwi zwycięzcy nigdy się nie poddają. I na co dzień jest to dość proste. Nie poddawać się. Jednak kiedy przychodzi ten moment, że jesteś na samym dnie i brakuje ci sił, kiedy twój wróg patrzy ci prosto w oczy i śmieje się z twojej porażki… to jest właśnie ten moment, kiedy wiele osób zapomina o tej jednej najważniejsze rzeczy. Właśnie takie momenty decydują o przyszłości twojego życia. Właśnie wtedy musisz sobie przypomnieć, że nie wolno ci się poddać.